Chcę powiedzieć coś ważnego – nie jako właścicielka szkoły, ale przede wszystkim jako osoba, która każdego dnia pracuje w branży edukacyjnej i wie, ile naprawdę kosztuje prowadzenie szkoły, przygotowanie lekcji i odpowiedzialność za drugiego człowieka.
Mam coraz większe poczucie, że w dzisiejszych czasach zbyt często zapomina się o jednej bardzo prostej rzeczy:
po drugiej stronie lekcji jest człowiek.
Nauczyciel nie jest automatem do prowadzenia zajęć.
Lektor nie jest osobą, która „po prostu pojawia się na 60 minut”.
Szkoła językowa nie jest miejscem, które funkcjonuje wyłącznie wtedy, kiedy trwa lekcja.
Za każdymi zajęciami stoją godziny przygotowania, materiały, wiedza, doświadczenie, organizacja, kontakt z kursantami, prowadzenie dokumentacji, planowanie, rozwój, koszty prowadzenia działalności i przede wszystkim ogromne zaangażowanie.
A mimo to coraz częściej spotykamy się z podejściem, w którym praca nauczyciela jest traktowana jak coś oczywistego, a jego czas jak coś, co można dowolnie przesuwać, wykorzystywać lub deprecjonować.
Nie.
Nie zgadzamy się na to.
Można mieć pytania.
Można mieć wątpliwości.
Można czegoś nie rozumieć.
Można być niezadowolonym.
Można nawet zrezygnować z nauki.
To wszystko jest częścią normalnej współpracy.
Ale można to zrobić z szacunkiem do drugiego człowieka.
Nie akceptujemy obrażania, lekceważenia, podważania kompetencji nauczyciela, kwestionowania wartości jego pracy tylko dlatego, że komuś nie odpowiada cena, zasady szkoły czy sposób organizacji zajęć.
Szacunek nie oznacza, że zawsze musimy się ze sobą zgadzać. Szacunek oznacza, że nawet wtedy, kiedy się nie zgadzamy, potrafimy rozmawiać ze sobą jak ludzie.
Chcę też bardzo wyraźnie powiedzieć coś, co jest dla mnie ważne jako osoby prowadzącej szkołę:
nie będziemy konkurować o każdego kursanta za wszelką cenę.
Nie będziemy obniżać wartości naszej pracy tylko po to, żeby ktoś został z nami.
Nie będziemy przepraszać za to, że nauczyciel ma swój czas, swoje granice i swoje zasady.
Nie będziemy udowadniać, że edukacja jest warta swojej ceny.
I nie będziemy tolerować sytuacji, w których od szkoły czy nauczyciela oczekuje się coraz więcej, jednocześnie okazując coraz mniej szacunku.
Każdy ma prawo wybrać inną szkołę.
Każdy ma prawo wybrać innego nauczyciela.
Każdy ma prawo uznać, że dana oferta nie jest dla niego.
Ale my również mamy prawo wybrać, z kim chcemy współpracować.
Dlatego w naszej szkole chcemy mieć przede wszystkim ludzi, którzy rozumieją, że edukacja jest relacją opartą na zaufaniu, wzajemnym szacunku, odpowiedzialności i uczciwości.
Bardzo doceniamy osoby, które szanują naszą pracę, przestrzegają ustalonych zasad, rozumieją wartość czasu nauczyciela i potrafią rozmawiać nawet w trudnych sytuacjach.
To właśnie dla takich osób chcemy tworzyć tę szkołę.
Dziękujemy wszystkim naszym kursantom, którzy widzą człowieka po drugiej stronie ekranu, doceniają pracę lektora i rozumieją, że dobra edukacja nie powstaje przypadkiem.
A osobom, które nie szanują nauczycieli, ich pracy, czasu ani zasad naszej szkoły, chcemy powiedzieć spokojnie, ale bardzo stanowczo:
nie jesteśmy szkołą dla każdego. I nie chcemy nią być.
Jeżeli nie potrafimy zbudować relacji opartej na wzajemnym szacunku — dziękujemy za współpracę i idziemy dalej.
Bez konfliktów.
Bez niepotrzebnych emocji.
Bez poczucia winy.
Bo szacunek musi działać w obie strony.
Szanujemy naszych kursantów.
Szanujemy naszych nauczycieli.
Szanujemy swoją pracę.
I oczekujemy dokładnie tego samego od osób, które decydują się być częścią naszej szkoły.
To nie jest wygórowane oczekiwanie.
To jest absolutna podstawa.

